Sanya strudzona wraca z nocnego patrolu do bazy. Kamera pokazuje ją w bardzo fanserwisowy sposób, czego zabrakło poprzednim razem, gdy historia poświęcona była właśnie jej. Nieco niewinnie i ospale rozpoczyna się jednak wyjątkowo śmieszny, wyjątkowo ecchi, wyjątkowo bez żadnego Neuroi i bez majteczek odcinek. Seria wyraźnie nie trzyma poziomu i coraz to następuje miana koncepcji między rozpalaniem widza, a jego usypianiem. Jednak za “Nice ‘n Breezy” można “Strike Witches” nieco wybaczyć.

Śpiąca Lynne.
Nadal sennie i spokojnie kamera pokazuje śpiące Wiedźmy. Jedne leżą powyginane w rozwalonej pościeli, inne niczym na baczność leżą karnie pod kołdrą. Niektóre mają piżamki, inne za to jak natura stworzyła. Są też takie, które nad miękkość łóżka przekładają podłogę lub gałęzie drzew. Całą urocza menażeria. No i jedna Mio, ranny ptaszek już trenuje w pobliskim lesie. Błogą ciszę przerywa sygnał pobudki. Poranne zwyczaje dziewcząt na pewno nie są najwyższych lotów i nie odpowiadają wyobrażeniom o elitarnej jednostce wojskowej. Ważne jednak, że są zabawne.

Źle wykonane zdjęcie - widać dłoń.
Dla Erici Hartmann jest to wyjątkowy dzień, o czym z lekkim poirytowaniem przypomina jej Gertrud. Zostanie odznaczona za wyjątkowe dokonania na polu walki. Poza odznaką przydałoby się jej jednak nieco dyscypliny. Ta komediowa scena potrafi na prawdę rozśmieszyć. Starania Trude, aby jej przyjaciółka raczyła się wreszcie zwlec z łóżka.. o, przepraszam – miałem na myśli odkleić od podłogi.. przyprawiają o uśmiech na twarzy widza, a senne odpowiedzi Erici są wyjątkowo rozbrajające. Tu też ma miejsce wydarzenie, które nieuchronnie będzie prowadzić do katastrofy. Erica zgubiła swoje majteczki…

Mydlana cenzura.
Mio po raz kolejny już trenuje Yoshikę. Po raz kolejny również z zazdrością obserwuje je Perrine. Z rumieńcem na twarzy tym razem jednak przyłącza się do treningu. Niestety nie obywa się bez ofiar. Francesca zostaje również zmuszona wysiłku. Zmęczone i spocone Wiedźmy udają się wziąć orzeźwiającą kąpiel. W międzyczasie jednak widz zostaje uraczony kolejną humorystyczną sceną, w której Gertrud prezentuje Charlotte jak działa Blitzkrieg podczas posiłku.

Erica ucieka z miejsca zbrodni.
Erica wciąż nie może znaleźć swoich majtek, ale kto by się tym przejmował? Tymczasem w łaźni dziewczęta po ciężkim treningu biorą gorącą kąpiel, nie wiedząc, że właśnie padają ofiarą zuchwałej kradzieży ze strony Erici, która uroczo eksponuje pupę zjeżdżając po poręczy. Niepomna konsekwencji, zabiera zubon należące do Francesci, która z kolei zabiera te, należące do Perrine. Zbrodnia niemal doskonała, bo teraz nie jedna, a dwie Wiedźmy nie mają co założyć na pupę. Liczymy, że ta okrutna intryga jeszcze bardziej sie rozkręci!

Profesjonalny złodziej bielizny.
Tak więc na wpół naga Yoshika i Perrine, Mio, Gertrud i Shirley zaczynają śledztwo. A biedna Francesca siedzi tylko bez ruchu, trzęsąc się ze strachu. Tylko główna winowajczyni spokojnie je śniadanie. Jednak wina Włoszki wychodzi na jaw. Rozpoczyna się pełen emocji pościg, który tylko pogłębia winę Francesci. W intrygę zaangażowane zostają już niemal wszystkie wiedźmy. W końcu jednak głównej podejrzanej udaje się zmylić pościg, a przy okazji wszczyna fałszywy alarm.

Erica wrabia Francescę.
Wiedźmy szykują się do walki, choć przygotowania te mają więcej wspólnego z chaosem niż szykowaniem się do bitwy. Erica łapie Francescę i na nią właśnie wędruje cała wina za zdarzenie, podczas gdy główna winowajczyni otrzymuje order. Czyż to nie jest niesprawiedliwe? Raczej nie. Erice należy się order za cały fanserwis jaki powstał w odcinku dzięki jej nieocenionej pomocy.
Nice n’ Breezy to esencja tego, czym “Strike Witches” być powinno. Duża dawka humoru, dużo ecchi i lolitek w róznych interesujących pozach. Jednak kolejny odcinek znowu zapowiada się na coś poważniejszego, gdzie przykre wspomnienia z przeszłości zastąpią całą radość z oglądania wdzięku małych Wiedźm. Odcinek 08 – “Forget You Not”. Czy ponura zapowiedź się spełni? Zobacz!
Bohaterką odcinka zostaje: Erica Hartmann, której sprzytnie przemyślana intryga doprowadziła do tak wielu miłych dla oka wydarzeń. Naprawdę profesjonalny z niej loli-żołnierz.
<< Poprzedni odcinek – “Solidarity”
>> Spis odcinków <<
Następny odcinek – “Forget You Not” >>