
Casting?
Podpułkownik Minna-Dietlinde Wilcke, dowódca 501. Połączonego Skrzydła Myśliwskiego pełna wdzięku i klasy stoi przed przełożonymi. Klasę zawdzięcza samej sobie, wdzięk – majteczkom. No i mamy jasność. Wiedźmy noszą bieliznę na wierzchu nawet podczas oficjalnych spotkań. Przynajmniej można zrobić ładne ujęcie oficjeli z kształtną pupą w kadrze. Samo spotkanie nie zawiera nic istotnego. Ot, dwóch starszych panów za stołem ocenia rezultaty eskadry lolitek. Dwa miejsca pozostają wolne. Ktoś chętny żeby je zająć?
Ach tak… Przystąpiłam do Wiedźm.

Sprzęt szpiegowski w niepowołanych rękach.
Słońce ledwo wyjrzało zza horyzontu, nieśmiało muska ziemię promieniami, ale strażnicy pokoju już czuwają. A właściwe strażniczka. I tylko jedna. Major Sakamoto odbywa poranny trening. Jej miecz i pośladki błyszczą w tańcu. Trening przerywa Yoshika, która nerwowo przespała pierwszą noc, jako pełnoprawna Wiedźma. Pojawia się pewien szczególik. Mio i Yoshika, w przeciwieństwie do pozostałych dziewcząt, służą w marynarce, a nie lotnictwie. To tłumaczy, dlaczego jako jedyne noszą strój kąpielowy zamiast bielizny. Ta miła pogawędka nie umyka uwadze pewnej nerwowej i chorobliwie zazdrosnej o Mio Francuzki. Perrine-H. Clostermann obserwuje obie dziewczyny z okna swego pokoju, za pomocą dość oryginalnie wyglądającej lunety. Wygląda na to, że Yoshika właśnie zyskała nowego wroga, choć na szczęście nie szkodliwego i całkiem uroczego.

Fala czy dowód sympatii?
Wreszcie nadeszła chwila, w której poznajemy niemal wszystkie wiedźmy. Yoshika zostaje przedstawiona całej eskadrze, co wywołuje u Perrine pewną irytację. Nerwowa z niej dziewczyna. Nie obywa się też bez zmierzenia wielkości biustu świeżo przybyłej Wiedźmy metodą klasyczną – porównanie w dłoni. Tak wiec Yoshika pada ofiarą molestowania w miejscu, jakby nie było – pracy. Badania dokonuje Francesca Lucchini, z pochodzenia Włoszka (Romania), z zamiłowania małpka. Jej cechami charakterystycznymi są sposób chodzenia, choć bardziej adekwatne słowo to “zataczania”, zamiłowanie do snu w dziwnych miejscach, jak gałęzie drzew, a także niepohamowany pociąg do dużego biustu kolejnej Wiedźmy. Charlotte Yeager, Amerykana (Liberia) – posiadaczka słusznej wielkości biustu i żelaznego uścisku dłoni. Wiedźma o bardzo dźwięcznym nazwisku – Finka (Suomus) Eila Ilmatar Juutilainen jako jedyna przedstawia się podając swój stopień wojskowy: podporucznika. W końcu to armia, a nie szkoła! A może odwrotnie…? Nieco słowiańskiej krwi – Sanya Litvyak – Rosjanka (Orussia). Śpiąca Królewna wśród Wiedźm, loty wykonuje przeważnie nocami, co odbija się na jej dziennej aktywności. Jest jeszcze jedna, widocznie zawstydzona i nieco nieśmiała dziewczynka. Również świeżo przybyła Lynette Bishop. Jedyna autochtonka w zespole. Jej zdenerwowanie nie powstaje bez powodu. Obawia się, że Yoshika może okazać się od niej lepsza. Nie jest to jednak zazdrość ani zawiść. Lynette cierpi na brak wiary we własne siły, przez co jest na prawdę słodka.

Lynette wskazuje zniszczoną przez wojnę Europę.
Lynette oprowadza Yoshikę po bazie, która bardziej jest pałacem, niż zimnym barakiem. Dziewczęta mają do dyspozycji piękną kuchnię, a także – co ważniejsze – łaźnię, która jest nieodzownym elementem każdego dobrego fanserwisu. Ujawniają się też pewne dziwne manie Yoshiki, koncentrujące się na biustach swoich koleżanek. W tym momencie odbywa się właśnie sesja zdjęciowa – czy ktoś nie powinien zadzwonić na policję? One nie mają spodni… Erica Hartmann i Gertrud Barkhorn, asy niemieckiego (Karlsland) lotnictwa. Pierwsza nieco roztrzepana i infantylna, druga poważna służbistka. Dobrana parka. I… Lynette… Ściana…

Łagodny opiekun, ale twardy trener. Mio daje wycisk młodym adeptkom.
Ale wojsko to nie tylko zwiedzanie. Mio bierze Yoshikę i Lynette w obroty. Po raz kolejny Yoshika zdradza podejrzane upodobania do oceniania biustu towarzyszek. Jej oczom nie umykają skaczące piersi Brytyjki. Jeszce tylko kilka… set pompek i można przejść do strzelania. Ale nie broń czyni Wiedźmę. Młode adeptki muszą przecież opanować trudną sztukę latania za pomocą jednostek uderzeniowych. Udaje się też poznać Perrine od lepszej strony… Tej yuri strony… No i jest drugą Wiedźmą, która zna zasady wojskowej etykiety. Jej stopień to porucznik.
Bilans treningu: dwie ofiary ledwo żywe. Swoją drogą scena ta zyskała dosyć ciekawą interpretację…

Co dwie lolitki, to nie jedna.
Jednak Wiedźmy powstały w konkretnym celu, więc pasuje wprowadzić do rozgrywki Neuroi, który da szansę wykazania się adeptkom sztuki magicznej. Spryciarz oszukał całą jednostkę, przez co do walki stają jedynie dwie doświadczone Wiedźmy i dwie połóweczki – zgodnie z rachunkiem Lynette. Połączone siły dwóch Wiedźm oraz niestandardowa taktyka kończą bitwę. Jak widać, nawet sprytny Neuroi nie jest na tyle sprytny, aby pokonać elitę ziemskiej armii.
Yoshika zdobywa dzięki tej walce nową, serdeczną przyjaciółkę, ale czy dzięki temu odważy się zmierzyć jej piersi metodą manualną? Jak nowa, niecodzienna przypadłość Yoshiki wpłynie na jej relacje z całym 501. Połączonym Skrzydłem Myśliwskim? A przede wszystkim: jaka tragedia doprowadziła Gertrudę Barkhorn do stania się zimną i nieprzystępną panią kapitan? Przekonaj się oglądając kolejny odcinek – “Thank You”.
Wreszcie znamy wszystkie Wiedźmy! Choć jest ich tyle, że z trudem będzie można przedstawić w zaledwie trzynastoodcinkowym anime wszystkie postaci. Szkoda nieco, ale może pojawi się dalsza część? Zobaczymy. Tymczasem odcinek jakby nieco nieśmiało zaczyna coraz bardziej wkraczać w to, co nazywa się porządnym ecchi. Jednoznaczne zabawy z biustem, rodząca się pasja Yoshiki, łaźnia. Tylko czekać, aż kolejny odcinek pójdzie o krok w przód. Fabuła i tym razem nie powaliła na kolana, jednak wybryki Lynette mają swój urok i za to duży plus. Kolejny odcinek zapowiada grzebanie w trudnej przeszłości Barkhorn. Nie jest to zbyt dobra podstawa do wszelkiej maści fanserwisu, choć może tym razem Wiedźmy staną do walki z wymagającym Neuroi. A, jak wiadomo, powietrzne potyczki bardzo naturalnie ukazują zgrabne kształty lolitek. No i czy Yoshika zamieni się w starego zboczeńca i zacznie uganiać się za biustem Lynette Charlotte? Czemu nie? Byleby nie zrobiono tego w zbyt prostacki sposób!
Bohaterami odcinka zostają ex aequo:
- sprytny Neuroi, któremu udało się przechytrzyć całe stadko słodkich lolitek. Losy świata wiszą na włosku!
- oraz Lynette Bishop za lekcję daną nowo przyjętej Yoshice, że “głową muru nie przebijesz”. Na naukę nigdy nie jest za późno.