Kanały:
Wpisy
Komentarze
Sanya na nocnym niebie.

Sanya na nocnym niebie.

Na nocnym rozgwieżdżonym niebie słychać ciche nucenie. Sanya Litvyak wykonuje właśnie rutynowy nocny patrol, a jej melodia rozchodzi się w eterze na wszystkie strony świata. W tym samym momencie Yoshika Miyafuji, Mio Sakamoto i Minna Wilcke wracają z niezbyt udanego spotkania z przełożonymi. Minna wysnuwa trafne przypuszczenie: gdyby nie atak Neuroi, wszyscy walczyliby teraz ze sobą. Tymczasem pojawia się kolejny nieistotny Neuroi. Sanya dzięki swojej magii potrafi wyczuć fale dźwiękowe, co pozwala jej znaleźć wroga, zanim ten znajdzie się w polu widzenia. Użyteczna przy tym okazuje się właśnie melodia, którą nuci.

Już w bazie dziewczęta zaczynają mieć możliwość, czy to, co odkryła Sanya, to na prawdę Neuroi. Dlatego też do pomocy Rosjance wyznaczona zostaje Yoshika i Eila Ilmatar Juutilainen. Jednak nocne walki to nie wszystko; czas na śniadanie.

Wpływ diety na kolor języka.

Wpływ diety na kolor języka.

W 501. Połączonym Skrzydle Myśliwskim zapanowała moda na zdrowe odżywianie. Wiedźmy jedzą więc pyszne borówki, które mają mieć pozytywny wpływ na ich wzrok. Jednak szybszy i bardziej zabawny efekt, jaki osiągają, to niebieskie języki.

Pokój Sanyi jest bardzo mrocznym miejscem. Zaklejone okna nie przepuszczają światła dziennego, co ma ułatwić jej sen w dzień. Dlatego też tymczasowo utworzona nocna brygada zajmuje właśnie to miejsce. Jednak w ciemnicy nie ma warunków na jakąkolwiek zabawę, co niezbyt podoba się Yoshice. Na szczęście Eila ma w rękawie asa. A właściwe tarota. Jej magia pozwala spojrzeć w niedaleką przyszłość. W przypadku Yoshiki jednak przepowiednia okazuje się fałszywa. Przynajmniej póki co, bo kto wie jak losy serii się jeszcze potoczą?

Pobudka! Już wieczór!

Różana Perrine.

Różana Perrine.

Coś się nie zgadza, prawda? Ano nie prawda. trzyosobowa nocna brygada zaraz ruszy na rutynowy patrol. Ale tymczasem Wiedźmy ogarnia moda na trening wzroku. Kolej Perrine, która przygotowuje francuską herbatę ziołową. Biedna Perrine – oceny jury nie są dla niej przychylne. Ciężko dogodzić małym Wiedźmom.

Pas startowy rozświetla się, jednak zalewający mrok jest nie do przebicia. Jednak przerażenie Yoshiki nie trwa długo. Odkrywa piękno nocnego nieba, przy niemałej pomocy Sanyi i Eili.

Efekt picia tranu - Perrine zamieniona w Smerfa. Z błękitem jej do twarzy.

Efekt picia tranu - Perrine zamieniona w Smerfa. Z błękitem jej do twarzy.

Wróćmy jednak do konkursu. Rozgrzewa się już kolejny zawodnik – Yoshika. Czym nas zaskoczy? Tranem… Czyżby Yoshika zdyskwalifikowała się już na samym starcie? Ups. To jednak pomysł Mio. Okazuje się nawet, że jest to środek dużo lepiej farbujący, niż borówki. No i smakuje jak olej silnikowy…

Nocna brygada znów zmuszona jest do przesiadywania w mrocznym pokoju Sanyi. Pojawia się jednak bardzo interesująca propozycja – sauna. Czyżby Eila chciała nieco poświntuszyć? A jednak nie. Prawdziwy fanserwis pojawia się nad stawem, gdzie dziewczęta poszły zaraz po kąpieli w parze. Sanya opowiada o swojej przeszłości, ale co istotniejsze, pokazana jest jej miniaturkowa wersja sprzed paru lat. Słodkie!

Zdjęcie urodzinowe.

Zdjęcie urodzinowe.

Po odrobinie przyjemności, uroczy nocny patrol udaje się na kolejną misję, podczas której Yoshika radośnie obwieszcza swoje urodziny. Ciekawy przypadek – są to bowiem również urodziny Sanyi. Radość przerywa jednak wróg. Ten jest jednak wyjątkowy, bo za cel obrał sobie nocną Wiedźmę – Sanyę. Jednak żadne Neuroi nie straszny, gdy dziewczęta działają razem. Kolejny zestrzelony kosmita i coraz więcej zagadek na ich temat.

Odcinek nudny jak flaki z olejem (lub tranem). Twórcy nie potrafią się również zdecydować, czy podążają w stronę bardzo odważnego fanserwisu, czy jedynie lekko zarysowanych elementów ecchi. Mimo że odcinek poświęcony był Sanyi, to w kilku poprzednich kamera odważyła się robić dużo bardziej erotyczne ujęcia. Takie balansowanie, a może lepiej – zataczanie się pomiędzy kilkoma konwencjami nie wychodzi Strike Witches na dobre. Anime stawiało na fanserwis. Bez niego traci właściwe jedyną rację istnienia. Na szczęście kolejny odcinek zapowiada się dosyć ciekawie. Dlatego też oczekując większej dawki lolitkowego fanserwisu oglądaj odcinek 07 “Nice ‘n Breezy”.

Tym razem bohaterką zostaje: Sanya – jej senność udzieliła się całemu odcinkowi.

<< Poprzedni odcinek – “Swift, Gigantic, and Soft”

>> Spis odcinków <<

Następny odcinek – “Nice ‘n Breezy” >>

Ach, zaraz, co ty… Nie… Nie chcę… Lynne, przestań… Och, jakie duże!

Gdzie panieńskim rumieńcem...

Gdzie panieńskim rumieńcem...

Stało się to, co nieuniknione. Strike Witches weszło na wyższy poziom fanserwisu. I już na wstępie z grubej rury. Yoshika właśnie śni o Lynette. Sen ozdabia jej twarz rumieńcami, a jej westchnienia o rumieńce przyprawiają widza. O czym śni mała Yoshika? Dlaczego twarz czerwienieje na sam widok lekko odsłoniętego biustu Lynette? Wygląda na to, że sugerowane już wcześniej, podejrzane ciągoty małej Wiedźmy zaczynają coraz mocniej na nią oddziaływać. Stają się tak namolne, że Yoshika bez ogródek próbuje złapać biust niewinnej Lynette (dalej Yoshika!), co zresztą dziwnym trafem doprowadza do obmacania biustu Mio (też ładnie!). Tak właśnie zaczyna się fabuła najbardziej jak dotąd wypełnionego dosyć odważnym fanserwisem odcinka. I będzie dużo więcej!

Hurra! Plaża! Kąpiel w morzu!

Ten okrzyk radości byłby usprawiedliwiony w ustach widza. Małe lolitki w strojach kąpielowych. Czy może być coś lepszego? (Proszę bez odpowiedzi, aby nie dojść przypadkiem do zbyt pikantnych konkluzji.) Jednak nie są to słowa wymagającego odbiorcy o wyrafinowanych guście. To prostoduszna reakcja Yoshiki, która tylko marzy o odrobinie odpoczynku i relaksu na plaży. Jednak to nie wakacje. Trwa wojna, więc Wiedźmy na plaży będą trenować, a nie pluskać w wodzie. A przynajmniej taki jest pierwotny plan. W każdym razie mizugi zostają.

Charlotte w powietrzu.

Charlotte w powietrzu.

Tymczasem hangarem wstrząsa eksplozja. Charlotte Yeager testuje właśnie swoją zmodyfikowaną jednostkę uderzeniową. Decybele wydawane przez Striker Unit działają paraliżująco na Yoshikę i Lynette, choć zdają się nie mieć żadnego wpływu na błogi sen, śpiącej na stalowych jętkach kilka metrów nad ziemią Wiedźmy. Po raz kolejny wychodzi na jaw, że Francesca Lucchini to bardziej małpka niż profesjonalny żołnierz.

Mina Francesci mówi sama za siebie.

Mina Francesci mówi sama za siebie.

Charlotte jest, jak sama siebie określa, “maniakiem prędkości”. Zanim przystąpiła do armii, osiągała sukcesy w pobijaniu rekordów prędkości na motorze. Jej celem w 501. jest przekroczenie prędkości dźwięku. Trzymamy kciuki!

A tymczasem małpka narozrabiała. Francesca nieopatrznie i niezdarnie niszczy jednostkę uderzeniową Shirley. co prawda z pomocą swoich małpich manualnych zdolności przywraca ją do stany pozornej używalności. Co wyniknie z takiej naprawy? Same kłopoty.

Dziewczęta relaksują się na plaży.

Dziewczęta relaksują się na plaży.

Plaża! Te falujące biusty, te oślepiające pośladki! Wiedźmy w strojach kąpielowych, fanserwis jak fale wylewający się z ekranu. Ale Wiedźmy wiedzą, że to nie czas na odpoczynek. Mio i Minna serwują Yoshice i Lynette ciężki trening. Wrzucają je do wody w betonowych bucikach. Pozostają tylko bąbelki powietrza po zanurzających się coraz głębiej bohaterkach. Niestety twórcy anime mają najwyraźniej krótką pamięć. Gdy obie Wiedźmy po stoczonej walce w odcinku 03 wpadły do wody, nie miały aż tyle kłopotów z utrzymaniem się na powierzchni.

Jednak nawet po tak wyczerpującym treningu nie ma czasu na odpoczynek. Wróg pojawia się bez zapowiedzi. W powietrze wzbija się Shirley, Yoshika i Lynette. Shirley czuje nową moc w swoich silnikach. Niespodziewanie modyfikacje Francesci nie doprowadziły do efektownej eksplozji, a dodały nowego kopa maszynie. Dzięki temu Amerykanka przekracza wymarzoną barierę dźwięku. Jednak warto zapytać, jakim kosztem udało się osiągnąć taką moc? Bardzo łatwo – rezygnując z hamulców! Prowadzi to też do bardzo interesującego zniszczenia Neuroi. Charlotte po prostu wjeżdża mu w tyłek…

Czy wiesz że…

  • prędkość dźwięku to prędkość, z jaką rozchodzą się fale dźwiękowe w określonym ośrodku, a w ziemskiej atmosferze wynosi 1225 km/h?
  • jako pierwszy barierę dźwięku przekroczył Charles “Chuck” Yeager w 1947?
  • przekroczenie bariery dźwięku powoduje rozpad noszonego ubrania?
Zdecydowanie udana akcja ratunkowa.

Zdecydowanie udana akcja ratunkowa.

Całkowicie naga Shirley, której ubranie rozsypało się, jakby było z proszku, w ostatniej chwili zostaje uratowana przez Yoshike i Lynette. Tylko moment dzielił ją przed uderzeniem w taflę wody. Tymczasem Yoshika nie może przepuścić nadarzającej się okazji. W błogim stanie perfidnie obmacuję nagą pierś nieprzytomnej Shirley. Aż chciało by się krzyknąć: więcej takich scen!

Z tym jednak trzeba poczekać do następnego odcinka o swojsko brzmiącym tytule “Solidarity”. Sanya, Sanya, Sanya…

A sam odcinek jest zadziwiający. Fanserwis wzniósł się na bardzo wysoki poziom. Zdecydowanie wyróżnia się pod tym względem od poprzednich odcinków. Istotna jest również huśtawka nastrojów. Poprzednio dosyć poważne problemy Gertrud, a teraz lekki i przyjemny spektakl z roznegliżowanymi plażowiczkami. Jednak poza dużą ilością elementów ecchi, fabuła nie potoczyła się w żaden sposób do przodu. Znamy już nieco szczegółów na temat kolejnej wiedźmy, znamy również diabelskie metody szkoleniowe Mio, ale zagadką nadal pozostaje pytanie: po co ta wojna?

Bohaterką odcinka zostaje: Charlotte Yeager, która pokazuje jak szybko można zdjąć własne ubrania, nie używając w tym celu rąk.

<< Poprzedni odcinek – “Thank You”

>> Spis odcinków <<

Następny odcinek – “Solidarity” >>

Europa płonie.

Europa płonie.

Jakich zniszczeń w Europie dokonała inwazja Neuroi, można było się jedynie domyślać. Dotąd kosmici byli raczej niewinnymi zabawkami, które co najwyżej potrafiły przechytrzyć Wiedźmy udając motorówkę, lub zamieniając lotniskowiec w kabriolet. Teraz widać jakie spustoszenie sieją na Starym Kontynencie. Siejąca spustoszenie pożoga trawi ojczyznę Erici Hartmann, Gertrudy Barkhorn i Minny-Dietlinde Wilcke. Liczby ofiar można się tylko domyślać, a wśród nich znajduje się także młodsza siostra Gertrudy – Chris.

Błękitna krew i błękitne włosy Perrine-H. Clostermann.

Błękitna krew i błękitne włosy Perrine-H. Clostermann.

Posępny nastrój jednak nie na długo zagościł w historii. Pełna optymizmu i – jak stwierdziła Gertrud – naiwności toczy się między Lynette i Yoshiką. Poza pogaduszkami mają do wykonania inne zadanie; nakarmić muszą cały zespół Wiedźm, co – jak się zaraz okaże – nie jest wcale zadaniem łatwym.

Głodna Francesca bliska płaczu. Urocze!

Głodna Francesca bliska płaczu. Urocze!

Najpierw Gertrud (lub Trude, jak zwą ją przyjaciele), która wstała wyraźnie lewą nogą, bez słowa opuszcza jadalnię. Tłumaczyć jej zachowanie próbuje Perrine, która zapewne większą nienawiść żywi do Yoshiki niż do Neuroi i na każdym kroku stara się jej dokuczyć i dogryźć. Jednak jak się później okaże, Yoshika wcale nie jest w ciemię bita. A na koniec jeszcze Francesca, która zasmakowawszy w potrawach Yoshiki bezskutecznie domaga się dokładki, co doprowadza ją niemal do płaczu. (Urocze!) Ciężkie jest życie w armii, nie ma co!

Przybycie Yoshiki do Britanni o nerwy przyprawia nie tylko nerwową Francuzkę, ale także Trude obecność młodej Wiedźmy nieco rozprasza. Jak przystało na dobrych dowódców, nie uchodzi to uwadze Mio i Minnie. Podejmują nieco kontrowersyjną decyzję: postanawiają stworzyć z Niemki i Japonki zespół…

Zawstydzona Yoshika.

Zawstydzona Yoshika.

Tymczasem praca Yoshiki w bazie nie polega jedynie na sprzątaniu całego zamczyska, a w ramach relaksu wspólnym z innymi wiedźmami raczeniu się deserem, gdzie swoją drogą popełnia urocze faux pas, ale także na treningu. I tu wyraźnie już widać, co trapi Gertrud. Yoshika przypomina jej o młodszej siostrze, która w śpiączce leży w szpitalu gdzieś na Wyspach Brytyjskich. Dopisek dla formalności – Perrine z zazdrością obserwuje Yoshikę.

Łażnia.

Łaźnia.

Niespodzianka! Wiedźmy dostają za swoją pracę pieniądze. Wreszcie bohaterowie ratujący świat, nie muszą narażać życia dla samej idei. Plus za racjonalny motyw. Drugi plus za kolejną scenę: łaźnia – święte miejsce każdego ecchi anime. W obłokach pary (niestety!) i z rumieńcami na twarzy kąpieli zażywają. Nieco jednak przygnębiające jest tłumaczenie major Sakamoto, dlaczego dostają tak wysoką pensję. Miejmy jednak nadzieję, że ponury scenariusz Mio się nie sprawdzi. W końcu kto chciałby, aby któraś z lolitek zakończyła swój występ w serialu?

Yoshika i Perrine kłócą się.

Yoshika i Perrine kłócą się.

Wielkimi krokami nadchodzi nieuchronny moment wybuchu Yoshiki, bo oto Perrine – najprościej mówiąc – przegięła. Dwie agresywne kotki, niemal gotowe się zadrapać na śmierć, ale jeszcze nie teraz. Minna łagodzi nieco sytuację, choć w przerażający sposób. Tydzień mycia toalet? Ciarki przechodzą po plecach.

W ciemnym pomieszczeniu zamyślona Gertrud wpatruje się w blask Księżyca. Co nie daje jej spokoju? Wyjaśnia się jej chłodna postawa w stosunku do innych Wiedźm. Trude obwinia siebie za stan, w jakim znalazła się jej siostra.

Poświęciłam swoje życie Wiedźmom. Chris jaką znałam, umarła tamtego dnia.

Dwa karabiny i furia bojowa Gertrud. Neuroi pozostał bez szans.

Dwa karabiny i furia bojowa Gertrud. Neuroi pozostał bez szans.

Mio wdraża swój plan w życie. Yoshika zostaje pomocnikiem Gertrud podczas treningu. Nie trwa on jednak długo. Spokój mąci pojawienie się wroga. Podczas walki Trude wyraźnie działa pod wpływem emocji. Nie dba o odpowiednią formację ani o swoje bezpieczeństwo, co skutkuje jej zestrzeleniem. Ciężko ranna niemal traci w tej bitwie życie. Gdyby nie Yoshika, pewnie właśnie tu dopięła by żywota, jednak dzięki leczącej magii udaje się ją odratować. W wybitnie bojowym nastroju, już w pełni sprawna Gertrud z furią atakuje Neuroi, który pada pod naporem kul z jej obydwu karabinów.

Uśmiechnięta Trude na zdjęciu z siostrą.

Uśmiechnięta Trude na zdjęciu z siostrą.

Rana okazała się dla Niemki zbawienna. Wreszcie odzyskuje spokój, zdobywa nieco ciepła. Wszystko kończy się dobrze. Nawet Perrine w swój uroczo nieporadny sposób musi przyznać, że Yoshika nie jest piątym kołem u wozu. Czyż Trude nie jest urocza, gdy jej twarz okrywa uśmiech a nie złość?

Odcinek niby tragiczny, ale w gruncie rzeczy optymistyczny. Fanserwis pozostał na poziomie poprzedniego odcinka, choć bardziej postawiono na urok osobisty Wiedźm niż na eksponowanie ich kształtów. Nawet nie silono się, żeby przeciwnik tym razem zachwycał jakąś wymyślną taktyką. Strzelał i strzelał jakby za jego sterami siedziała małpa, a nie przedstawiciel cywilizacji, która podbija Ziemię. Po co jednak mieszać z przeciwnikiem, kiedy sytuacja samych bohaterek jest – umówmy się – zakręcona? Jednak wszystko znajduje swój finał i nie wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Nie jest to jednak istotne. To nie jest anime, które ma zmuszać do myślenia. Ma być jedynie miłe dla oka i na pewno spełnia swoje zadanie, choć póki co pewien niedosyt nadal pozostaje.

Kolejny odcinek opisać można za pomocą tylko jednego słowa-klucza: plaża. Wiedźmy w kostiumach kąpielowych oglądaj w odcinku 04 o działającym na wyobraźnię tytule “Swift, Gigantic, and Soft”.

Bohaterką odcinka jest: Gertrud Barkhorn, która pod maską chłodu i zobojętnienia skrywa naprawdę uroczą osobowość.

<< Poprzedni odcinek – “Lonely No More”

>> Spis odcinków <<

Następny odcinek – “Swift, Gigantic, and Soft” >>

Dwuznacznie o Wiedźmach

Scena treningu Yoshiki i Lynette w odcinku 03 “Lonely No More” doczekała się dosyć dwuznacznej interpretacji, która pozostawia duże pole wyobraźni. Na pewno wpisuje się w całokształt tematyczny serii.

Przypomnienie: Yoshika i Lynette leżą w tej scenie padnięte ze zmęczenia po treningu, do którego zaciągnęła ich Mio.

« Nowsze Posty - Starsze wpisy »